04 Maj

Jak sprawdzić, czy odszkodowanie za szkodę komunikacyjną nie zostało zaniżone?

odszkodowanie za szkodę komunikacyjną

Najlepszą metodą uniknięcia przykrych konsekwencji różnych zdarzeń jest zawarcie odpowiedniej umowy ubezpieczeniowej. Dzięki opłaceniu wyliczonej przez ubezpieczyciela składki, w razie zajścia określonych okoliczności ubezpieczony może liczyć na wypłatę odszkodowania. W zależności od treści umowy uzyskana kwota może mieć różną wysokość, choć przy niektórych rodzajach ubezpieczeń jej wielkość powinna być uzależniona od rozmiarów poniesionej szkody. Z taką sytuacją mamy do czynienia przy ubezpieczeniach od odpowiedzialności cywilnej. W tym przypadku istotą odszkodowania jest to, że zakład wystawiający polisę pokrywa wszystkie wydatki, jakie musiałby ponieść sprawca zdarzenia do określonej kwoty gwarancyjnej.

Taki mechanizm powinien działać przy wypłacaniu odszkodowań komunikacyjnych. Niestety ubezpieczyciele stosują różne triki, by ograniczyć swą odpowiedzialność i maksymalnie zmniejszyć kwoty trafiające do osób poszkodowanych. Zaniżanie odszkodowania komunikacyjnego bywa o tyle łatwiejsze, że ubezpieczenie OC jest dla posiadaczy pojazdów samochodów obowiązkowe, a ewentualne niezadowolenie osoby, która poniosła stratę, nie przekłada się w żaden sposób na wyniki finansowe firmy. Dzieje się tak, ponieważ klientem ubezpieczyciela jest sprawca zdarzenia, dla którego perypetie poszkodowanego są najczęściej zupełnie nieistotne. Zobaczmy, czy poszkodowany ma szansę na sprawdzenie, czy jego odszkodowanie nie zostało zaniżone.

Specyfika szkód komunikacyjnych i odszkodowań za nie

Szkody komunikacyjne są dość powszechne, ze względu na dużą ilość pojazdów poruszających się po drogach i niebezpieczeństwa związane ze złą organizacją ruchu, nieprzestrzeganiem przepisów oraz nieuwagą czy zwykłymi zdarzeniami losowymi. Ponieważ koszty napraw bywają znaczne, a każdorazowe wytaczanie procesu byłoby kosztowne, długotrwałe i doprowadziłoby do szybkiego sparaliżowania pracy wymiaru sprawiedliwości, zdecydowano się na rozwiązanie, w którym zobowiązania sprawcy zdarzenia są pokrywane z obowiązkowej polisy OC. Trzeba jednak pamiętać, że również w zakresie wypadków komunikacyjnych mają zastosowanie przepisy Kodeksu cywilnego w części dotyczącej odszkodowań i fakt istnienia obowiązkowego OC nie umniejsza praw poszkodowanych.

Zgodnie z przepisami osoba, która poniosła stratę, ma prawo ubiegać się o odszkodowanie pod warunkiem wskazania sprawcy, określenia i udokumentowania zakresu szkody oraz udowodnienia związku przyczynowo-skutkowego między działaniem lub zaniechaniem konkretnej osoby a powstaniem szkody. W myśl Kodeksu cywilnego obowiązek naprawienia wyrządzonej szkody spoczywa więc na sprawcy zdarzenia. Przepisy wskazują także, że powinien on podjąć działania, które umożliwią przywrócenie zniszczonej rzeczy do stanu poprzedniego lub wypłacenie odszkodowania w wysokości rekompensującej stratę, czyli pozwalającą poszkodowanemu na samodzielną naprawę. W myśl tych regulacji ubezpieczenie powinno być wypłacane zawsze w pełnej wysokości, a jego wartość ustalana w oparciu o powszechnie obowiązujące ceny.

Niestety firmy ubezpieczeniowe starają się za wszelką cenę zmniejszyć swoją odpowiedzialność. Choć kalkulują one składki OC na poziomach, które zapewniają pokrycie wydatków oraz odpowiednią rentowność, pokusa osiągania większych zysków kosztem osób poszkodowanych okazuje się silniejsza niż zasady biznesowej etyki. Powszechną praktyką firm ubezpieczeniowych są więc działania, które koncentrują się na celowym zaniżaniu odszkodowań.

Czy można uzyskać odszkodowanie w pełnej wysokości?

Firmy ubezpieczeniowe rzadko kiedy znajdują podstawy do odmowy wypłaty odszkodowania i zdarza się to w wyjątkowych sytuacjach. Mają jednak wiele możliwości zmniejszenia przekazywanej poszkodowanemu kwoty, najczęściej korzystając z jego niewiedzy albo formułując swoje propozycje tak, by wprowadzić go w błąd. Zakres stosowanych metod jest bardzo duży, jednak podstawową jest wytworzenie u poszkodowanego przeświadczenia, że wypłacana kwota wynika z obowiązujących przepisów i nie podlega negocjacjom. W praktyce firmy ubezpieczeniowe wysyłając swoją propozycję kwoty odszkodowania, obniżają sumę do 80–90% wartości koniecznej naprawy, a jednocześnie stosują w wysyłanej korespondencji zwroty sugerujące, że nie podlega ona negocjacjom i jest odpowiednio wyliczona.

Osoba, która otrzymuje od ubezpieczyciela pieniądze, często ulega jego presji i przyjmuje wykonaną wycenę, obawiając się kosztownego i długotrwałego sporu. Rzeczywiście ubezpieczyciele doskonale zdają sobie sprawę, że dla poszkodowanego prowadzenie sporu sądowego będzie się wiązało ze znaczną stratą czasu i dużymi wydatkami, które niejednokrotnie trzeba ponieść od razu, a perspektywa uzyskania wyroku jest zwykle dość odległa. Firma ubezpieczeniowa ma zaś do swojej dyspozycji rozbudowany dział prawny, dla którego obsługa tego rodzaju spraw jest „chlebem powszednim”. Poszkodowany nie stoi jednak na straconej pozycji, ponieważ w wielu przypadkach może z pomocą wyspecjalizowanych firm znacznie łatwiej dochodzić swoich praw, niż działając indywidualnie.

Zajmujące się podobnymi sprawami kancelarie, są w stanie odzyskać pieniądze, podejmując z ubezpieczycielem negocjacje lub kierując sprawę na drogę sądową. Co ważne, często nie działają one na tej samej zasadzie, na jakiej pracowałby wynajęty przez sprawcę adwokat, a po prostu przejmują roszczenie. Oznacza to, że poszkodowany nie jest już stroną w sporze, nie musi więc stawiać się w sądzie jako świadek ani wykonywać żadnych dodatkowych czynności.

Co więcej, zwykle firma zajmująca się prowadzeniem spraw tego rodzaju nabywa od poszkodowanego jego roszczenie, wypłacając umówioną wcześniej kwotę dopłaty do odszkodowania. W tej sytuacji osoba poszkodowana zyskuje pieniądze potrzebne do sfinansowania naprawy, a jednocześnie nie ponosi żadnego ryzyka związanego z ewentualnym oddaleniem sprawy przez sąd czy przyznaniem odszkodowania w niższej sumie.

Najlepszą metodą na sprawdzenie, czy kwota przyznanego odszkodowania nie jest zaniżona, będzie więc kontakt z wyspecjalizowaną firmą, która na podstawie przedstawionej dokumentacji sprawdzi, czy rzeczoznawca firmy ubezpieczeniowej nie sporządził zbyt niskiej wyceny. Jeśli tak będzie, a okoliczności sprawy nie będą budziły żadnych wątpliwości, klient otrzyma propozycję wypłaty różnicy między odszkodowaniem przesłanym przez ubezpieczyciela a rzeczywistą wyceną. Plusem takiego rozwiązania jest fakt, że niezależnie od przebiegu całej procedury poszkodowany może na niej tylko zyskać.

Wyliczamy wyrównanie płacy minimalnej za pracę na terenie innych państw UE

spedycja

Posiadamy własnego przedstawiciela na terenie Francji, MiLoG, Loi Macron, czas pracy na terenie Austrii, pomoc w zgłoszeniu kierowcy, pomoc w przygotowaniu dokumentacji.